Wednesday, 08 September 2010
 
Start arrow Wywiady arrow Białoruś w stanie wojny

Wspólnie z nami podpisz się pod petycją !!! - zobacz więcej...


Białoruś w stanie wojny E-mail
Napisał Gość POLITYKA.ORG.PL   
Friday, 02 March 2007
ImageTen wywiad nie mógłby się ukazać na Białorusi. Cenzura wprowadzona przez reżimowe władze Aleksandra Łukaszenki blokuje jakiekolwiek materiały związane z przywódcą białoruskiej opozycji Aleksandrem Milinkiewiczem. Nasz gość odebrał w ubiegłym roku prestiżową Nagrodę imienia Sacharowa na rzecz Wolności Przekonań. Parlament Europejski przyznaje to wyróżnienie osobom lub organizacjom zasłużonym w walce o prawa człowieka na świecie.
Jak władze w Mińsku zareagowały na wieść, że otrzymał Pan Nagrodę Sacharowa?
 
Wywołało to irytację. Szef KGB skomentował, iż "mamy wielu ludzi zasługujących na nagrody, dlaczego dostał akurat Milinkiewicz?". Kłopot, jaki władze miały z tą nagrodą bardzo dobrze wróży.
 
Odznaczenie jest dowodem na to, że Europa nie opuści Białorusi dopóki nie zwycięży tam demokracja i że traktuje tę misję poważnie i odpowiedzialnie. Parlament bardzo głęboko zaangażował się w sprawy Białorusi. Jestem niezmiernie wdzięczny za okazane nam wsparcie, gdyż nasza sytuacja nie jest najprostsza. Daje nam ono dużo pozytywnej energii.
 
Czy ostatni konflikt w sprawie cen gazu wskazuje na kres przyjaźni Mińsk-Moskwa?
 
Moskwa obraża się jak panna, której zaproponowano zamążpójście i która odchodzi, gdy nie dojdzie do ślubu. Białoruś zmieniła zdanie w sprawie tego małżeństwa., Rosja karze Białoruś sprzedając gaz po takiej cenie, jakiej ma prawo zażądać posiadając dostęp do surowca.
 
Łukaszence nie udało się przeprowadzić poważnych reform w czasach, gdy mieliśmy niewiarygodnie tanią ropę i gaz. Potrzebne nam były restrukturyzacja, prywatyzacja, przyciągnięcie inwestycji zagranicznych i rozwój nowych technologii. Wszystko zostało zmarnowane na projekty bez pokrycia. Kryzys ekonomiczny jest dla wszystkich oczywisty. Jedyne co zostało Łukaszence to przeprowadzenie demokratycznych wyborów oraz przywrócenie wolności mediom i zwykłym obywatelom.  
 
Z jakimi problemami boryka się opozycja na Białorusi? Czy jesteście zjednoczeni? Jak przebiegały ostatnie wybory samorządowe?
 
Trudno obecnie utrzymać wspólny front. Dużo prostsze jest to w czasie wyborów prezydenckich, kiedy ma się przed oczyma jeden wyraźny cel. Ostatnio dużo rozmawiamy, zastanawiamy się, czy opozycji potrzebny jest jeden wspólny lider. Moim zdaniem tak. Musimy mieć jednego przywódcę, wspólną siedzibę i jednolity program działania. Taki przywódca musiałby zostać wybrany demokratycznie na zjeździe wszystkich ugrupowań opozycyjnych. Niektórzy nazywają mnie dyktatorem wymachującym sztandarem demokracji. Niemniej uważam, że jesteśmy w stanie wojny [z reżimem] potrzebujemy zatem generała, sztabu głównego, oficerów i żołnierzy. Wszyscy powinniśmy pracować dla osoby, na którą głosowaliśmy.
 
Kiedy w czasie kampanii odwiedzałem wyborców w domach ludzie pytali mnie: "czy sam Pan wierzy, że po tych wyborach coś się zmieni?" Ludzie są bardzo pragmatyczni. W rzeczywistości nie ma na Białorusi żadnych wyborów - przedstawicieli wybierają władze. Możemy powiedzieć to głośno i pozbyć się nadziei albo dalej działać. Naszym obowiązkiem jest wychodzić do ludzi, bo ani telewizja ani prasa nie powiedzą im prawdy.
 
Jakie przesłanie chciałby pan pozostawić naszym czytelnikom w 27 krajach Unii Europejskiej?
 
Chciałbym, żeby Unia nie zapomniała o swoim europejskim sąsiedzie, o narodzie, który ma europejską historię i mentalność a obecnie egzystuje w trudnych warunkach dyktatury. Po drugie, chciałbym widzieć jak najwięcej polityków, którzy wartości moralne upodobali sobie bardziej niż ekonomiczne interesy. Widzę w Parlamencie Europejskim wielu takich polityków i za to jestem im wdzięczny. Trwają debaty, co ma mieć największy priorytet: bezpieczeństwo, stabilność czy może prawa człowieka. Czasem trzeba dokonać wyboru. Widzę, że w Parlamencie Europejskim pierwszeństwo mają wartości moralne i jestem dumny z takiego Parlamentu.
 
Czy jest nadzieja na zmiany przed wyborami prezydenckimi na Białorusi w 2011 roku?
 
Wolność informacji i pokonanie strachu oznaczają słabszą dyktaturę. Zgoda, kryzys ekonomiczny może przyspieszyć reformy, ale nie chciałbym, by opozycja doszła do władzy w skutek upadku gospodarczego. Jestem zwolennikiem ewolucji. Ważniejsze nisz fotel prezydencki jest godne życie naszych obywateli.

 
Wywiad ukazał się na  oficjalnej stronie Parlamentu Europejskiego – www.europarl.eu.int  

Komentarze

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Prosze zaloguj się i dodaj komentarz.

Powered by AkoComment 2.0!
Polska adaptacja - © Copyright 2004 by www.mambopl.com

Następny >
Newsletter
Bądź na bieżąco
dzięki naszemu biuletynowi!


Nick

Adres email
Subskrybuj
Wypisz się
Petycja
Cytaty
W polityce zamiast grać, wciąż tasują karty.

..
Karol Irzykowski..
Rozrywka
Czy UPR pozwoli myśleć inaczej?..
Oto treść maila, którą wysyłają sympatycy UPR do ludzi o innych poglądach: Czy Pan wie, ze jest Pan pośmiewiskiem wszystkich liberalów, konserwatystów lub innych ludzi honoru, znajacych sie na ekonomii i polityce?. Pozostawiamy bez komentarza :)

..
Punkt widzenia >>
Gościmy
Aktualnie jest 20 gości online
prawo

Top!